sierpnia 23, 2017

Test fotelika rowerowergo Thule Yepp Nexxt Maxi

Wspólne wyprawy rowerowe z Jasiem to coś, co oboje kochamy. Aby bezpiecznie dotrzeć do celu wybieram foteliki rowerowe z najwyższej półki. Ostatnio miałam okazję testować fotelik rowerowy Thule Yepp Nexxt Maxi. Czy fotelik holenderskiej firmy wart jest swojej ceny?

Thule Yepp Nexxt Maxi


Pierwsze, co uderzyło mnie, po wyjęciu fotelika z pudełka to niepowtarzalny design. Fotelik wyglądał jak siedzisko z rakiety kosmicznej (serio takie było moje pierwsze skojarzenie). I przyznam szczerze, że pierwsze wrażenie nie było dobre. Zastanawiałam się czy, aby na pewno ten fotelik będzie bezpieczny dla Jasia i czy będzie mu w nim wygodnie. Dopiero po dwóch przejażdżkach stwierdziłam, że Thule Yepp Nexxt Maxi zapewnia dziecku komfort jazdy.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Wyposażenie fotelika Thule nie różni się niczym od wyposażenia każdego innego fotelika. Maksymalny komfort dziecka oraz bezpieczeństwo zapewniają regulowane, wyściełane 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Inteligentna magnetyczna klamra zabezpieczona przed samodzielnym otwarciem przez dziecko umożliwia szybkie i bezpieczne przypięcie małego pasażera. Wysokość pasów szybko i łatwo dostosujesz do wysokości dziecka.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Podnóżki można łatwo przesuwać w górę i w dół, dostosowując je do wysokości dziecka. Elastyczne paski na podnóżkach zabezpieczają stopy malucha.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Dodatkowo rower posiada element odblaskowy, który łatwo można wymienić na reflektor, co umożliwia bezpieczną jazdę w nocy.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Co mnie najbardziej zaskoczyło to materiał, z którego został wykonany fotelik. Jest to specjalna antyalergiczna pianka, która osadzona jest na stalowym stelażu. Zapewnia to nie tylko bezpieczeństwo dziecku, ale sprawia, że maluchowi jest wygodnie i miękko. Materiał pozwala utrzymać fotelik w czystości. Szybkoschnący materiał sprawia, że nawet gdy fotelik zmoknie, szybko wysycha i dziecko może w nim podróżować. Przy upadku roweru, nie ma możliwości, aby fotelik się odkształcił czy wystawały z niego niebezpieczne elementy, mogące skaleczyć dziecko. Fotelik jest w pełni wentylowany, dzięki czemu nawet w upały, plecy dziecka nie pocą się.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Fotelik Thule Yepp Nexxt Maxi montuje się bardzo szybko. Po wyjęciu z pudełka, wystarczyło tylko włożyć rynienki na nogi dziecka i już można było rozpocząć przyczepianie do bagażnika. Do fotelika dołożone są klucze za pomocą, których montujemy go na bagażniku, a dodatkowo zabezpieczają Yepp Maxi przed kradzieżą. Fotelik posiada funkcję Easy Fix, która ułatwia montaż. Wystarczy ustawić fotelik na bagażniku w odpowiednim miejscu i dokręcić blokadę. Gotowe - można ruszać w trasę! Fotelik można zamontować na bagażniku o maksymalnym udźwigu 25 kg. Dodatkowo został on wyposażony w mocny pas bezpieczeństwa, mocowany pod siodełkiem.

Czy fotelik Thule Yepp Nexxt Maxi jest wart swojej ceny?


Na stronie producenta fotelik kosztuje 619 zł. Co prawda szperając w internecie można znaleźć i cenę 480 zł, ale jednak cena za fotelik dla dziecka jest dosyć wysoka.  Moim zdaniem zanim zdecydujemy się na zakup fotelika powinniśmy zastanowić się do czego będziemy do używać - czy do jazdy po mieście czy jednak do wspólnych wypraw np. do lasu. Jeśli wybieramy pierwszą opcję, to fotelik Thule Yepp Nexxt Maxi jest naprawdę dobrym wyborem.

Thule Yepp Nexxt Maxi


Duży plus dla twórców za pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Fotelik posiada pasy, które trzymają biodra dziecka i nawet jeśli maluch (jakimś cudem) wyjmie ręce z pasów barkowych, jest przytrzymywany jeszcze pasami biodrowymi. W foteliku bardzo podba mi się szybkość z jaką się go montuje do bagażnika. Wystarczy dosłownie 2 minuty i fotelik jest zamontowany.  Jeśli dowozisz dziecko, np. do przedszkola, możesz szybko i łatwo odpiąć fotelik i zostawić go w szatni, by po odebraniu dziecka szybko zamontować go na swoim rowerze. Szybko i łatwo przypina się w nim również dziecko.

Thule Yepp Nexxt Maxi jest dosyć lekki, dlatego jadąc bez dziecka na rowerze, nie odczuwałam dyskomfortu związanego z jazdą z pustym fotelikiem. W przypadku fotelika Pollisport, który obecnie posiadam, jadąc bez Jasia odczuwam to, że fotelik jest pusty i czasem mam wrażenie, że fotelik zaraz mi się urwie.

Fotelik posiada amortyzatory, które niwelują drgania podczas jazdy, zapewniając maluchowi komfort. Jaś nie odczuwał drgań, gdy pokonywaliśmy np. krawężnik lub jechaliśmy po nierównym chodniku. Duży plus za łatwość w utrzymaniu fotelika w czystości.

Specjalnie wyprofilowane siedzisko pozwala dziecku spokojnie się oprzeć i podróżować razem z rodzicem. Brakuje mi trochę podłokietników, ale nie sprawia to większych problemów na krótszych trasach.

Fotelik Yepp Nexxt Maxi to fotelik do jazdy miejskiej. Niestety podczas jazdy w terenie nie bardzo się sprawdza. O ile jadąc po miejskich nierównościach Jaś nie narzekał, to już przy leśnych wybojach marudził, że nim trzęsie. Minusem dla fotelika jest również brak możliwości zmiany jego pozycji. Niestety raz zdarzyło się, że Jaś zasnął podczas wycieczki rowerowej. Zostało nam 2 kilometry do domu, ale dalsza podróż była niemożliwa. W foteliku dziecko siedzi maksymalnie wyprostowane, tak więc gdy syn zasnął głowa leciała mu mocno do przodu, co jest niebezpieczne dla kręgosłupa malucha. Gdyby można było przynajmniej o kilka stopni rozłożyć fotelik, mogłabym z Jasiem dojść do celu na piechotę.

Thule Yepp Nexxt Maxi jest lekkim, komfortowym i bezpiecznym fotelikiem rowerowym, który pozwala zarówno rodzicowi, jak i dziecku wygodnie podróżować na rowerze. Unikalne wzornictwo inspirowane jest wyglądem nowoczesnych kasków rowerowych – to podejście zaowocowało stworzeniem wyjątkowo lekkiego i wygodnego fotelika o stylowym, sportowym wyglądzie. Doskonale sprawdzi się w codziennej jeździe po mieście.

Polecam fotelik Thule Yepp Nexxt Maxi wszystkim rodzicom, którzy chcą ze swoimi pociechami codziennie dojeżdżać do żłobka i przedszkola lub wybierać się na weekendowe wycieczki rowerowe.

10 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się jakiś czas temu nad tym fotelikiem. U nas sprawdziłby się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeździsz z dzieckiem dużo po mieście, to jak najbardziej polecam :) My używamy do codziennych dojazdów, natomiast na wycieczki dalsze jednak przerzucamy się na Polisport

      Usuń
  2. Świetna sprawa z takim fotelikiem. Tym bardziej jak dziecko jeszcze jest małe i niepotrafi samo jeździć. Jednak ja sama bym się bała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie inaczej się jeździ z dzieckiem w foteliku, też musiałam się przyzwyczaić :)

      Usuń
  3. Sam wpis jest tak wciągający, że aż "wciska w fotelik" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super fotelik, przy mniejszych dzieciach jednak wolę przyczepkę, ale dla starszych jak twoj synek jak najbardziej ok :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Jaś był młodszy, też mieliśmy przyczepkę, z tymże u nas nie bardzo się sprawdziła, Jaś nie przepadał za nią :)

      Usuń
  5. Wygląda bardzo porządnie i praktycznie :) za rok może i ja się na niego skusze. :)
    #dominik

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger